Lorem ipsum dolor sit amet 3

Partnerstwo z Milicza działa w na terenie największego w Europie kompleksy stawów w których hodującym karpie. Lokalni liderzy doprowadzili do rozkwitu turystki w tym regionie. Teraz dzięki wspólnym działaniom nie tylko dania z tutejszych ryb stały się dobrem kulturowym.

Turystów odwiedzających Dolinę Baryczy wprawia w zdumienie nie tylko zrównoważony rozwój okolicy, gdzie człowiek i przyroda pomagają sobie nawzajem, lecz także to, że karp w sposób symboliczny wciąż zmienia i zdobi okolicę.   Kolorowo-karpiowo – szlakiem karpia po Dolinie Baryczy  Od XIII wieku w rejonach Milicza ,Żmigrodu i Przygodzic hoduje się ryby. Obecnie prawie 500 stawów tworzy największe w Europie skupisko zbiorników, w których hoduje się karpie. To ponad 8 tyś  ha lustra wody. Leżą one na terenie parku krajobrazowego , rezerwatu przyrody, obszarze Natura 2000. Teren jest ostoją ptaków – występują tu setki gatunków. Stawy, groble, a także naturalne cieki z bujnie i wciąż dziko rosnąca roślinność – to bogactwo pogranicza północnej części województwa dolnośląskiego i południowej części województw wielkopolskiego. Mniej więcej od 2005 roku Dolina Baryczy zaczęła budować wizerunek przyjaznego turystom miejsca – blisko przyrody. Już wtedy do przepięknych krajobrazów  okolic Milicz nie trzeba było zapraszać wędkarzy, a i wśród zagranicznych gości miejsce było dobrze rozpoznawalne. Za to kolejnym grupom turystów należało podpowiedzieć, gdzie mają się udać. Dlaczego np. z Wrocławia, zamiast jeździć w oblegane Sudety, nie obrać odwrotnego kierunku? Organizacja wydarzeń wokół Dni Karpia – obecnie marki doskonale rozpoznawalnej we Wrocławiu i coraz częściej w Polsce – wymagała działań na wielu płaszczyznach. Chociażby przekonania rybaków, aby sezon rozpoczęli o wiele wcześniej niż przed świętami Bożego Narodzenia. Tym i innymi sposobami należało przyciągnąć turystów i podsuwać im stopniowo rozwijające się atrakcje – od lokalu z pyszną ryba do ścieżki turystycznej, rowerowej czy konnej, od gminy do gminy po to, aby jak najdłużej zechcieli tu zostać.  Udało się. Najważniejszym punktem działań w regionie są wspomniane Dni Karpia. Na przełomie lata i jesieni, we wrześniu i w październiku, mieszkańcy ośmiu  gmin ale tez liczni turyści podrywają się do wielkiego świętowania. Wtedy Dolina Baryczy jest najpiękniejsza i można już jeść świeże ryby, owoce, cieszyć oczy pięknymi krajobrazami, obserwować w towarzystwie niezliczonych ilości ptaków, zaczynające się odłowy karpia. Na początku było skromnie zaledwie pięć imprez. Teraz Dni Karpia to już ponad 50  wydarzeń. Wśród nich – imprezy plenerowe, kolacje rybne słynne w uczty, na których można posmakować potraw, których na co dzień nie znajdzie się w kartach restauracji. Na każdym kroku podkreśla się 700-letnią tradycję hodowli ryb, harmonijne współistnienie natury i człowieka. Wydarzenia i imprezy są różnorodne. Na każdym z nich odwiedzający doświadczą bliskości przyrody i spróbują unikatowych potraw rybnych oraz produktów wyróżnionych znakiem Dolina Baryczy Poleca. Mieszkańcy mieszają się z turystami na przeglądach zespołów muzycznych, minifestiwalach filmowych, festynach, wystawach i pokazowych odłowach ryb. Chętnie korzystają z możliwości zwiedzenie regionu bryczka lub wierzchem dzięki ponad 400 km szlaku konnego albo przepłynięcia kajakiem po meandrującej, dzikiej Baryczy. Rowerzyści zaś mają do dyspozycji pół tysiąca kilometrów ścieżek rowerowych.  Po dekadzie tych i innych pomniejszych działań stało się pewne, że marki turystyczne Dolina Baryczy i Dni Karpia są siłą samą w sobie. Obecnie znajdują się w czołówce najsilniejszych marek turystycznych województwa dolnośląskiego – jak wynika z badań przeprowadzonych w 2014 i 2015 roku, ich rozpoznawalność wśród mieszkańców i turystów sięga 90 %   W budowaniu tych marek wiodącą rolę odgrywało i wciąż odgrywa Stowarzyszenie „Partnerstwo dla Doliny Baryczy”, którego prezes  Inga Ozga nie ukrywa zadowolenia. –Pokazaliśmy mieszkańcom, że mogą żyć z turystyki. Wszyscy jeszcze pamiętają atmosferę tajemniczej krainy pełnej komarów leżących na krańcu województw, jaka panowała na przełomie XX i XXI wieku. Ze względu na ochronę przyrody nie mógł tutaj rozwijać się przemysł. Niewiele się tu działo, a marazm wypychał kolejne fale młodzieży na emigrację zarobkową. Teraz w tętniącym życiem ośrodku turystyki mieszkańcy stali się świadkami swego rodzaju cudu – i na co dzień ten cud konsumują. – Kiedy zrozumieli, że ich opatrzona, a może nawet i nudna okolica może być atrakcją dla turystów, sami zaczęli się organizować, inwestować w swój rozwój – mówi Inga Ozga. Dzięki systemowi Dolina Baryczy Poleca Stowarzyszenie „Partnerstwo dla Doliny Baryczy” wzmacnia ciekawe zjawisko – pogłębiania świadomości mieszańców, że współpraca między sobą oznacza, że już rozwinięta infrastruktura przyniesie dalsze korzyści, a dobrobyt będzie się powiększał, gdy pozornie konkurujące restauracje, hotele, wypożyczalnie rowerów będą kierować do siebie wzajemnie turystów jeżdżących od gminy do gminy , od atrakcji do atrakcji.  Tutaj dotykamy sedna tego Partnerstwa. W rozmowach z partnerami lokalnymi zdaliśmy sobie sprawę, że karp jako produkt stał się tak powszechny, że należało zaproponować coś więcej niż tylko jego konsumowanie w czasie jesiennych wydarzeń. Naturalną był myśl trwałym o projekcie sieciującym, wspólnej strategii działań. Patrząc przez pryzmat potrzeb całego obszaru, chodziło o stworzenie takiej oferty turystycznej, która by przyciągała turystów przez cały rok i zatrzymała ich na wiele dni, była różnorodna i unikatowa.Pojawiła się potrzeba inicjatywy, która połączyłaby w sieć wszystkich aktywnych mieszkańców i wszystkie gminy Doliny Baryczy . Jak wszystkie gminy w Polsce działają one przecież na terenie ograniczonym administracyjnie, a turystyka nie uznaje takich granic. Z pomocą przyszła znowu przyroda i związana nią nieodłącznie rybackość obszaru– mówi prezes Ozga. Powstała idea kolorowego szlaku karpia. Grupa inicjatywna – Stowarzyszenie, Zespół Szkół Specjalnych w Żmigrodzie, Liceum w Miliczu, biblioteka z Twardogóry oraz lokalna liderka edukacji przyrodniczej pani Zofia Petryka – zaproponowali działania sieciujące osiem gmin: Milicz, Żmigród, Twardogórę, Cieszków, Krośnice, Przygodzice, Sośnie i Odolanów. Partnerzy doskonale znali się z innych działań lokalnych w ramach programów PAFW. Dobrem wspólnym Partnerstwa stał się oczywiście karp, ale już jako kulturowe dobro wspólne. Przedstawiciele każdej z organizacji w Partnerstwie nie zapomnieli, że chodzi o konkretne działania, a nie tylko dyskusję o wartościach. Dzięki nietypowemu pomysłowi identyfikacji przez dzieci i młodzież z całego obszaru szczególnie atrakcyjnych miejsc, przesłaniu przez nie, niemal 1200 plastycznych projektów będących inspiracją dla profesjonalnych artystów, kolorowy karp z właściwie to cała jego ławica stał się nie tylko symbolem. ale i dziełem sztuki obecnym w przestrzeni publicznej. Wykonanych 30 unikatowych malowideł na dwu metrowej formie karpia było elementem inicjującym powstały 2015 roku szlak turystyczny. Artystyczne obiekty znalazły się m.in. przy pałacu Maltzanów w Miliczu,  ruinach pałaców w Goszczu czy Żmigrodzie przy ścieżkach turystycznych, zabytkach techniki, łowiskach i gospodach rybnych, przy regionalnych ośrodkach edukacji przyrodniczej i ekologicznej. Karpie stały się w ten sposób symbolicznym oznaczeniem atrakcji turystycznych, historycznych i przyrodniczych. Zostały przygotowywane pod konkretne lokalizacje, wtapiają się idealnie w otoczenie. Karpie są wyjątkowe – ich zdjęcia i opis miejsc bez trudu można znaleźć w specjalnie dedykowanej stronie www.stronie kolorowyszlakkarpa.barycz.pl, ale najlepiej ruszyć szlakiem i zobaczyć je na własne oczy. Strzegą ich nie tylko kamery, lecz także troska samych mieszkańców, dla których te zaskakujące elementy krajobrazu stały się powodem dumy – są po prostu wyjątkowe.  Na zmianach w Dolinie Baryczy korzystają wszyscy. Powstała infrastruktura turystyczna i obiekty w przestrzeni społecznej, na karpiu zarabiają już nie tylko rybacy. Przedszkola i szkoły wprowadziły do programu elementy edukacji, przez cały rok odwiedzają punktu na szlaku. Indywidualni entuzjaści przygód przy użyciu GPS odkrywają ukryte przy karpiach skarby (skrzynki geocach). W ten sposób karp stał się dobrem wspólnym, także kulturowym. Powiązał on ochronę przyrody z gospodarką, edukacją ekologiczną i działalnością usługową. Pobudzenie aktywności lokalnej w Dolinie Baryczy to zdumiewający przykład zrównoważonego rozwoju, bo przecież niełatwo o działania na taką skalę w ścisłym rezerwacie. Połączeniem natury i biznesu jest symbol karpia – symbol partnerstwa, współpracy i nowoczesności. Pływa w olbrzymim stawie tematów, jaki otwiera się przed Partnerstwem na kolejne lata działań .